+48 604 885 311 kontakt@waclaw-kaczor.pl

Cała prawda o Vilcacorze

Każda PRAWDA przechodzi przez 3 etapy : najpierw jest wyśmiana, potem zaprzeczana, a na końcu, uważana za oczywistą.

 Artur Schopenhauer


A jaka jest w końcu ta prawda oczywista o Vilcacorze ?

Mogę to z odpowiedzialnością napisać, mam 20-letnie doświadczenie i pełną wiedzę o Vilcacorze, od samego początku, jak to słowo po raz pierwszy padło w Polsce.                                                       

Jeśli chodzi o Vilcacorę z Peru to ma zawsze nazwę oryginalną  „Una de Gato” (Koci Pazur) Lecznicze odmiany Vilcacory  w Peru są tylko 2 gatunki ! a samej Vilcacory w Amazonii jest ok 70! Te pozostałe gatunki mają także właściwości : mniejsze, lub większe, a niekiedy śladowe, ale używa się je  – jako zdrowotną herbatę. Nie jest to Vilcacora lecznicza, i to trzeba wyraźnie zaznaczyć.

W Internecie coraz więcej ukazuje się propozycji sprzedaży Vilcacory z przeróżnych Firm i zakątków świata !  I to są przeważnie te właśnie gatunki… Są liczne zapytania osób, które chcą poznać prawdę o  ziołach leczniczych , zwłaszcza na raka z Amazonii. Wszystkie Firmy zapewniają, że zioła pochodzą z Peru, ale są także zioła produkowane w Chinach… Opisy są prawie zawsze do siebie podobne, tylko zioła się różnią… Prawie wszystkie opisy wymieniają nazwisko polskiego salezjańskiego misjonarza śp.o.Edmunda Szeligi.

Prawdą jest że św.p. polski misjonarz Edmund Szeliga, (zm.2005.) który pełnił  misję salezjańską w Peru, z pasją oddawał się także nauce o Fitoterapii, badał zioła. W tym celu założył INSTYTUT „IPIFA” w Limie.  Była to wyłącznie placówka badawcza, w której zatrudniał kilku naukowców, w tym lekarzy. Fascynujące wyniki nad Vilcacorą jakie uzyskiwał, wysyłał także do różnych Instytutów badawczych na całym świecie, celem weryfikacji. Ten Instytut „IPIFA” którego założył nie zajmował się komercyjną sprzedażą ziół, jak sądzą ludzie w Polsce. Zawsze należało to i nadal należy do dziś do Państwa Peruwiańskiego, którym zarządzają  dwa ministerstwa: Rolnictwa i Lasów Państwowych. Państwo w  Peru posiada kilka nowoczesnych  Laboratoriów, gdzie zioła są skupowane, oczyszczane, przetwarzane i produkowane pod kontrolą służb sanitarnych. W tych Laboratoriach produkuje się lecznicze zioła w postaci naturalnej do parzenia z kory, a także w/g nowoczesnych technologii odpowiednie ekstrakty – wyciągi, na które uzyskuje się odpowiednie Certyfikaty jakości. To są  zioła, które leczą wiele schorzeń w tym raka.  (właśnie te ekstrakty z Vilcacory badał w Polsce swoim Instytucie na Uniwersytecie Warszawskim w 2004r. jedyny jak dotąd, ale wybitny polski naukowiec : prof.dr.hab.Mieczysław Kuraś, który, po badaniach stwierdził: „silne ekstrakty z vilcacory leczą  raka ! – mamy niepodważalne dowody” i dodał : liczą  się tylko silne dawki ekstraktów z Vilcacory !” (obszerny skrót znajdziesz na naszej stronie w opisach w odpowiednich zakładkach).

Lecznicze zioła w Peru  to są dobra narodowe, można je zakupić  w Laboratoriach.  Jak się zamierza zioła wysłać za granicę, to należy: wykupić Certyfikaty,oraz  „pozwolenie na wywóz” To są spore koszty, które należy opłacać w dolarach, nie licząc bardzo drogich przesyłek.  W Polsce należy opłacić cła i podatki. Do Polski i całej U.E. nie można sprowadzić ilości hurtowych, takie są przepisy celne w U.E.  Paczki mogą być tylko niewielkie i sprowadzone na indywidualne zamówienie – na własne potrzeby ( i nic więcej! Każdy to można stwierdzić zadając pytania w Urzędach Celnych w naszym kraju) Laboratoria w Peru nie zajmują się w ogóle wysyłką ziół za granicę, trzeba mieć osobę zaufaną, która te formalności załatwia. W moim przypadku załatwia to peruwiański lekarz , z którym współpracuję. Certyfikaty są wydawane  na każdą partie zakupionych ziół, które trzeba zapakować do paczki z ziołami, w celu kontroli, która odbywa się  w Polskim Urzędzie Celnym, w fazie wstępnej bez mojej wiedzy, zawsze z Udziałem Policji z wyszkolonymi psami, które sprawdzają paczkę na ew. zawartość narkotyków… Potem  następuje kontrola ziół, celników z odbiorcą ziół, opłaty celne od wszystkich kosztów łącznie z przesyłką. To jest jedyna droga pozyskania legalnie sprowadzonych prawdziwych leczniczych ziół z Peru. Inne odmiany, o których piszę na wstępie można sprowadzić jako herbatę całymi workami…(to jest inny przedział kwalifikacji tych roślin i oczywiście opłat) W Peru na każdym kroku szczególnie dla turystów można kupić Vilcacorę, tylko pytanie jaką ? Innej drogi nie ma, nawet jak ktokolwiek napisze w Internecie inaczej, a piszą różne rzeczy! Jeśli chodzi o śp.o.Szeligę to działał w Peru niezależnie, jako placówka badawcza. Nigdy  nie było wyznaczonych żadnych Jego spadkobierców, testamentów, czy przedstawicieli śp.o.Szeligi w Peru, (obojętnie kto i co w Internecie napisze…a piszą…)

 Proszę przeczytać oświadczenie jakie wydał św.p.o.Edmund Szeliga w obecności prawnika w Polskiej Ambasadzie w Peru w 2003r. Napisał to po tym, gdy wyszło na jaw, jak jeden osobnik polskiego pochodzenia powoływał się na śp.o.Szeligę  haniebnie go oszukał ! Był to osobnik, który powoływał się na śp.o.Szeligę, zbierał   datki na ratowanie Indian przed zagładą, wśród Polonii  polskiej w Chicago i pieniądze te przywłaszczał…  ( to widnieje w oświadczeniu – poniżej) Dzisiaj ta osoba jest bardzo aktywna w Internecie i sama  pisze na swojej stronie o sobie  niesamowite historie, oraz całkowicie nieprawdziwe rzeczy o ziołach Vilcacory,  oraz także  prowadzi aktywną sprzedaż swoich ziół.  Sami Państwo do tego dojdą, czytając jego stronę, oraz „Testament ojca Szeligi ’’, którego nagrał…(tylko nie dokończył, co było póżniej…)  …  Myślę, że  w niedalekiej przyszłości ta osoba nie będzie już z pewnością anonimowa…                                                                  

Jak wyglądają oryginalne zioła i opakowania z Peru (z hologramem i Certyfikatem) pokazane są w naszej Galerii. Proszę teraz porównać te zioła z innymi opakowaniami, które posiadają tak fantastyczne opisy… Moja Firma nie prowadzi żadnej sprzedaży detalicznej, sprowadza zioła z Peru w pełnych kuracjach, wraz z innymi ziołami, bo tylko to ma sens, na prywatne zamówienie i tylko na własne potrzeby lecznicze. Oczywiście kuracje, to nie tylko zioła, ale odpowiednie zalecenia o zmianie trybu życia, odpowiedniej diecie itd.  bowiem choroby można leczyć  tylko i wyłącznie znając przyczyny ich powstania. I o tym jest cała nasza strona, z którą warto się zapoznać.

Będę ciągle to powtarzał, i ciągle o tym piszę, że wszystkie choroby cywilizacyjne znikąd nie powstały i zamiast szukania cudownych leków, musimy zacząć od poznania przyczyn  tych chorób i dlatego aż do znudzenia będę cytował w nieskończoność Prawdy Uniwersalne największych uczonych naszej cywilizacji, które są ciągle te same: Natomiast leki  i zioła będą nam tylko pomocne w tej drodze i całą tą prawdę staram się ludziom przekazać. Ja nie jestem autorem tej wiedzy, ja ją tylko przekazuję i ten cały proces od choroby, aż do zdrowia sam także przeszedłem i to opisuję.. Choroba nowotworowa, to jest potężny przeciwnik i tutaj potrzeba ogromnej wiedzy i zmian w życiu, aby podjąć z nią walkę, którą można wygrać, lub przegrać, wszystko zależy od tego ile z tej wiedzy skorzystamy i wykonamy. Niestety, ale samo picie Vilcacory tutaj nie wystarczy, to trzeba jasno powiedzieć .    

Oto Prawdy Uniwersalne 3-ch najwybitniejszych uczonych naszych czasów :

  • Ojciec Medycyny – Hipokrates głosił   : Jest choroba i Jest przyczyna !   “Jesteś tym, co jesz …i jak żyjesz…
  • A prof. Stephen Hawking : Prawo Wszechświata jest Jedno : Przyczyny występują zawsze przed skutkami – nigdy odwrotnie!
  • I wreszcie Albert Einstein : „szaleństwem jest robić w życiu ciągle to samo i  oczekiwać  różnych rezultatów…”

Oto oświadczenia założyciela Instytutu śp.o.Edmunda Szeligi: