+48 604 885 311 wilkakora.jelonek@wp.pl

Cała prawda o Vilcacorze

Każda PRAWDA przechodzi przez 3 etapy : najpierw jest wyśmiana, potem zaprzeczana, a na końcu, uważana za oczywistą.

 Artur Schopenhauer


A jaka jest w końcu ta prawda oczywista o Vilcacorze ?

Mogę z całą odpowiedzialnością  Państwu o tym napisać, mam ponad 20-letnie doświadczenie i pełną wiedzę o Vilcacorze, od samego początku, jak ta nazwa zioła po raz pierwszy pojawiła się w Polsce. Był to koniec 1999r. gdy polski misjonarz śp.o.Edmund Szeliga na zaproszenie polskich lekarzy przybył z Peru do swojej Ojczyzny po kilkudziesięciu latach nieobecności. (była to rewizyta) Już wkrótce w roku 2001 powstała książka, prawdziwe kompedium wiedzy, napisana przez kilku polskich naukowców : profesorów z Instytutów Roślin, botaniki i medycyny p/t

„ZIOŁOLECZNICTWO  AMAZOŃSKIE  I  ANDYJSKIE” oraz  „WYKAZ KURACJI”  

Książka ta z całą pewnością należy do europejskich bestsellerów, gdzie zamieszczono imponujący materiał z zakresu ziołolecznictwa  z Peru. Pracami kierował nestor światowej Fitoterapii Andyjskiej, peruwiański lekarz- prof.dr.hab. Manuel Fernandez Ibarguen – ekspert WHO.   (książka i wykaz kuracji pokazana jest na stronie głównej) : www.waclaw-kaczor.pl  w zakładce : Vilcacora w kuracjach na raka

Jeśli chodzi o Vilcacorę z Peru to  jej   nazwa oryginalna jest  „Una de Gato” (używa się także nazwę : VILCACORA.  Lecznicze odmiany Vilcacory  w Peru są tylko 2 gatunki ! Natomiast samej Vilcacory w Amazonii jest ok 70 różnych gatunków! Te pozostałe gatunki mają także właściwości : mniejsze, lub większe, a niekiedy śladowe,  i powstają z tego tzw. „suplementy”  używa się także   – jako zdrowotną herbatę. Nie jest to Vilcacora lecznicza, i to trzeba wyraźnie zaznaczyć.

Prawdą jest że św.p. polski misjonarz Edmund Szeliga, który dożył w Peru 94 lata (zm.2005.)  pełnił  misję salezjańską w Limie kilkadziesiąt lat.  Z pasją oddawał się także nauce o Fitoterapii, przebywał często wśród Indian, czerpał od nich wiedzę tajemną,  badał zioła. W tym celu założył w 1983r. „INSTYTUT   IPIFA” w Limie.  Była to wyłącznie Placówka Badawcza, w której zatrudniał kilku naukowców, w tym lekarzy i leczyli ludzi. Fascynujące wyniki nad Vilcacorą jakie uzyskiwał o.Szeliga, wysyłał także do różnych Instytutów Badawczych na całym świecie, celem weryfikacji. Ten Instytut „IPIFA” którego założył nie zajmował się komercyjną sprzedażą ziół, jak sądzą ludzie w Polsce.  To była placówka o.Szeligi – niezależna od Państwa .                                                                                                                 

Ziołami leczniczymi  zawsze zajmowały się Państwowe Instytuty Badawcze w  Peru. Zawsze należało to i nadal  należy do Państwa Peruwiańskiego, którym zarządzają dwa ministerstwa: Rolnictwa i Lasów Państwowych. Państwo w  Peru posiada kilka nowoczesnych  Laboratoriów, gdzie zioła są skupowane od plantatorów, (najlepsze odmiany są w okolicach Montany) Zioła są oczyszczane, przetwarzane i produkowane pod kontrolą służb sanitarnych. W tych Laboratoriach produkuje się lecznicze zioła w postaci naturalnej do parzenia z kory, a także w/g nowoczesnych technologii odpowiednie ekstrakty – wyciągi, w kapsułkach, na które uzyskuje się odpowiednie Certyfikaty jakości. To są zioła, które leczą wiele schorzeń w tym raka.

(właśnie te ekstrakty z Vilcacory badał w Polsce w swoim Instytucie na Uniwersytecie Warszawskim w 2004r. jedyny jak dotąd, ale wybitny polski naukowiec : prof.dr.hab.Mieczysław Kuraś, który, po badaniach stwierdził:

 „silne ekstrakty z vilcacory leczą  raka ! – mamy niepodważalne dowody” i dodał : liczą  się w leczeniu raka tylko silne dawki ekstraktów z Vilcacory !” obszerny skrót opisu z badań Vilcacory Pana Profesora znajdziesz na naszej stronie głównej www.waclaw-kaczor.pl w zakładce : VILCACORA-opis-prof.M.Kuraś

Lecznicze zioła w Peru  to są dobra narodowe, surowce są chronione, można jedynie  kupić  zioła pakowane w oryginalnych opakowaniach w Peruwiańskich Laboratoriach.  Jak się zamierza zioła wysłać za granicę, to należy: wykupić w Peru Certyfikaty, oraz  „pozwolenie na wywóz za granicę” To są spore koszty, które należy opłacać w dolarach USA, nie licząc bardzo drogich przesyłek do naszego kraju.  W Polsce należy opłacić cła i podatki, w tym Vat 23%. Od wszystkich Rachunków! (od przesyłki, która kosztuje 120 dol.USA – także !) Do Polski i całej U.E. nie można sprowadzić ilości hurtowych, takie są przepisy celne w całej U.E.  Paczki do Polski mogą być tylko niewielkie i sprowadzone na indywidualne zamówienie – na własne potrzeby. I tym zajmuje się moja Firma, która zamawia zioła – kuracje na Państwa życzenie i własne potrzeby. To nie są wielkie ilości, takie są przepisy.

Każdy z Państwa może to sprawdzić zadając stosowne pytania w Urzędach Celnych na terenie naszego kraju.  Laboratoria w Peru nie zajmują się w ogóle wysyłką ziół za granicę, trzeba mieć osobę zaufaną, która te formalności załatwia. W moim przypadku załatwia to od wielu lat peruwiański lekarz, z którym współpracuję, oraz zaufane osoby.

Certyfikaty są wydawane  na każdą partie zakupionych ziół, (*  należy za te dokumenty zapłacić , przy każdym zamówieniu, oraz uzyskać „pozwolenie na wywóz z Peru” )  Do paczki z ziołami,  należy dołączyć wszystkie rachunki w celu kontroli celnej i dokonania stosownych opłat  w Polskim Urzędzie Celnym, inaczej odprawa się nie odbędzie.    

Dawno temu  w roku 2000 sprowadzaniem peruwiańskich ziół do Polski za sprawą śp.o.Szeligi zajmowała się firma :Andean Medicine Centre  zarejestrowana w Londynie, z siedzibą w Polsce.  W tym czasie byłem w  firmie A.M.C. dystrybutorem na nasz kraj. Potem nastąpiła zmiana przepisów.  Od 2002r. założyłem samodzielną  Firmę, która się tym zajmuje.

Inne odmiany Vilcacory, o których piszę na wstępie można zakupić w Internecie z różnych Firm z różnych krajów, jako suplementy.

 Także w  Peru  np. w Limie na każdym wolnym skwerze  szczególnie  turystom miejscowi handlarze oferują  zioła, w tym Vilcacorę, tylko pytanie jaką ?  Szczegółowy opis, a także przestrogę i zdjęcia z takich miejsc pokazano właśnie w książce : „Ziołolecznictwo Amazońskie i Andyjskie” W Peru istnieje rozwinięty „czarny rynek” o czym piszą autorzy książki.

Innej drogi nie ma, nawet jak ktokolwiek i cokolwiek napisze w Internecie !      

A piszą różne rzeczy… tak skandaliczne, że muszę o tym z moralnego obowiązku napisać, aby przestrzec polskich obywateli którzy są  od wielu lat ordynarnie oszukiwani szczególnie przez  jednego osobnika, który w Internecie jest łatwo rozpoznawalny po takich wpisach jak:

„Testament Ojca Szeligi”  –  „Instytut Uncaria”  „zioła ojca Szeligi” „asystent Ojca Szeligi” itp.

To jest osobnik, polskiego pochodzenia  Marek L. który w ostatnim okresie życia Ojca Szeligi przebywał w Jego otoczeniu w Peru.  Nachodził misjonarza, kiedy był już sławny, i w podeszłym wieku (zbliżał się do 90 r. życia)  w Jego Klasztorze, w Limie, aby w końcu nagrać krótki Filmik dvd, którego przez 20 lat pokazuje w Internecie jako „Testament Ojca Szeligi”   Można by zadać pytanie  po co ?  Otóż po to, aby uwiarygodnić swoją osobę, „omotać”  Państwa  i na końcu oszukać! (chodzi jemu o to, aby Państwo usłyszeli głos o.Szeligi, który rekomenduje Pana Marka, który zafundował „Instytut” i będzie jemu pomagał…W istocie „zfundował” o.Szelidze oszustwo !

Obecnie od 2010 r. przebywa w Polsce, (mieszka w Warszawie, adresu jednak nie podaje…) założył stronę Internetową www.uncaria.pl na której pokazuje liczne zdjęcia z misjonarzem (i innymi zacnymi osobami) po to, aby uwiarygodnić swoją osobę, prowadząc czytelników do oszustwa. Większość tekstów, które zamieszcza to są jedynie fantazje, którego autorem jest on sam.  Całą swoją stronę prymitywnie zmanipulował, zlepkami ksero, foto-montażami i oczywistymi tekstami, które delikatnie to ujmując mijają się z prawdą, …

W Polsce na krótko zarejestrował firmę pod taką właśnie nazwą („Instytut Uncaria”- tego nikt w naszym kraju nie sprawdza – czy to jest faktyczny Instytut…) aby tą  firmę wkrótce wyrejestrować, i działać dalej. Zamieszcza co jakiś  czas dla zmylenia inne adresy np.w Anglii itp. Natomiast działa cały czas w Polsce, moim zdaniem nielegalnie. Jak działa,  i co sprzedaje to proszę kliknąć na poniższe wpisy o nim, ludzi którzy swój żal napisali w Internecie :  oto linki : 

https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,20957887

                                         oraz:

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/cudowna-kuracja-ziolowa-okazala-sie-oszustwem/swz6ezm

Fakty:

Nigdy w Peru ten osobnik nie założył żadnego „Instytutu Uncaria” co zostało w Peru sprawdzone w rejestrze peruwiańskich firm, oraz  na miejscu w Peru pod adresem, którego podaje…. Tylko misjonarzowi tak powiedział , że  „zafundował Instytut”…jak nagrywał słynny amatorski filmik dvd, z misjonarzem w Klasztorze. Po śmierci misjonarza bezczelnie ten filmik nazywa :   „Testament Ojca Szeigi”   

Na stronie uncaria.pl   w Internecie,   pisze że założył „Instytut Uncaria” w Peru od 1999r.  Podaje fałszywy adres  „Instytutu Uncaria ” w Peru-Limie.  Pod tym adresem  , który sprawdzono na miejscu,  mieszkają ludzie, którzy nigdy o żadnym Instytucie w tym miejscu nie słyszeli…   (natomiast wiadomo nam jest dlaczego ten adres podał, zresztą nie przypadkowo …)

Na sprzedawanych w Internecie ziołach, na swoich etykietach, które sam drukuje, (lecz ich  nie pokazuje !)  podaje także ten fałszywy adres…  ”Instituto Uncaria” Calle Maria Isabel Granda 152 Lima 33 – Peru

… z dopiskiem: „nasze zioła pochodzą z najczystszych na świecie  terenów Amazonii i Andów peruwiańskich . Wszystkie  zbierane ręcznie…

To co uprawia  od 20 lat w Internecie, to jest prawdziwe szaleństwo ! W 100% będziecie Państwo oszukani !  Nieprawdopodobne, ale prawdziwe… Ten osobnik doskonale wie, dlaczego o tym piszę i pisać będę ! 

Polskiemu misjonarzowi śp.o.Edmundowi Szelidze należy się szacunek, szczególnie po śmierci, za dokonania, które pozostawił ludzkości.            

Misjonarz  śp.o.Edmund Szeliga został  haniebnie oszukany !  Wszystkie oszustwa, a było ich wiele,  wyszły na jaw, są opisane przez misjonarza i dotyczą w całości tej samej osoby…                                      

Misjonarz  zdążył jeszcze  wydać i opublikować w 2003 r. przed  śmiercią (+2005r) w Polskiej Ambasadzie w Limie, w obecności prawnika stosowne  :

OŚWIADCZENIE  

natomiast  Dyrektor Jego  Instytutu  „IPIFA”   wydał  :   

 OSTRZEŻENIE

które  zamieszczam  poniżej do publicznej wiadomości. Są  także zamieszczone  w Internecie pod linkiem: http://www.ipifa.org/Ipifa15.htm

Nigdy nie było żadnego   Testamentu Ojca Szeligi publikowanego w Internecie na rzecz osoby Marka L.  !   Nigdy Polski misjonarz śp.o.Edmund Szeliga nie wyznaczył spadkobierców, nie miał  żadnych  swoich asystentów,  nie miał nigdy własnej strony i żadnej Poczty e-mail : w Internecie !   Kontakt z Nim był jedyny za pośrednictwem Instytutu „IPIFA” oraz  nie sprzedawał żadnych ziół  p/t : „Zioła Ojca Szeligi” Także nie zbierał żadnych datków na rzecz ratujących Indian…

Natomiast padł ofiarą oszustwa !    I ta informacja się Państwu należy.

 

Oto oświadczenia założyciela Instytutu śp.o.Edmunda Szeligi:

VILCACORA   widziana pod mikroskopem

Oto Prawdy Uniwersalne 3-ch najwybitniejszych uczonych naszych czasów :

 

Ojciec Medycyny – Hipokrates głosił   : Jest choroba i Jest przyczyna !   “Jesteś tym, co jesz …i jak żyjesz…

prof. Stephen Hawking : Prawo Wszechświata jest Jedno : Przyczyny występują zawsze przed skutkami – nigdy odwrotnie!

Albert Einstein : „szaleństwem jest robić w życiu ciągle to samo i  oczekiwać  różnych rezultatów…”

Będę ciągle powtarzał, że wszystkie choroby cywilizacyjne znikąd nie powstały i zamiast szukania cudownych leków, musimy zacząć od poznania przyczyn  tych chorób i dlatego aż do znudzenia będę cytował w nieskończoność Prawdy Uniwersalne największych uczonych naszej cywilizacji, które są ciągle niezmienne.

Natomiast leki  i zioła będą nam tylko pomocne w tej drodze i całą tą prawdę staram się ludziom przekazać. Ja nie jestem autorem tej wiedzy, ja ją tylko przekazuję i ten cały proces od choroby, aż do zdrowia sam także przeszedłem i to opisuję.. Choroba nowotworowa, to jest potężny przeciwnik i tutaj potrzeba ogromnej wiedzy i zmian w życiu, aby podjąć z nią walkę, którą można wygrać, lub przegrać, wszystko zależy od tego ile z tej wiedzy skorzystamy i wykonamy.

Angażujemy na 1-szym miejscu Medycynę Onkologiczną, uzupełniamy leczenie Medycyną Naturalną, zmieniamy tryb życia i wprowadzamy odpowiednia dietę, kończymy z nałogami i złymi nawykami !  Niestety, ale samo picie Vilcacory tutaj nie wystarczy, to trzeba sobie jasno powiedzieć. Odpowiedźi są w   dziale „BIBLIOTEKA” w odpowiednich książkach, które napisali znakomici naukowcy.